Poranek rozpoczęłam od ćwiczeń z Ewą. Potem sok z grejpfruta i skok pod prysznic. Dziś miałam ochotę dopieścić swoje ciało o samą siebie. Na włosy położyłam maskę Vatika firmy Dabur, Virgin Olive Deep Conditioning. Założyłam czepek i owinęłam wszystko ręcznikiem. Na twarzy wylądowała maseczka odżywcza słodkie migdały + miód z firmy Perfecta a ja w tym samym czasie zajęłam się wykonaniem peelingu kawowego nóg, pośladków i brzucha. Ciało owinęłam folią spożywczą i położyłam się do łóżka na 40 minut z najnowszym odcinkiem "Prawa Agaty". Po zmyciu nałożyłam Żel-krem antycellulitowy Nivea i wskoczyłam w sportowe ubranie. Zjadłam duże solidne śniadanie składające się z jajecznicy, razowego chleba z serkiem kozim oraz sałatki i zielonej herbaty. Następnie zrobiłam sałatkę z łososiem, którą razem z jabłkiem i bananem zapakowałam na drogę i popędziłam na pierwszą w tym roku przejażdżkę rowerową.
Przejażdżka mino niezbyt ciepłej aury była wspaniała. Czieszyłam się z tego, iż taki pięknie aktywny dzień mi się udał. Do tego, co ciekawe, miałam poczucie... wolności.
Po powrocie z przyjemnością zrobiłam manicure i pedicure.
Ehh czuję się dopieszczona :)
A jak Wy o siebie dbacie?
